Blog

Złudzenie myślenia wstecznego

Autor: Jan Ros
Dodatkowe informacje: Niniejszy tekst ukazał się w Przeglądzie Szkoleniowym Gazety Prawnej (Nr 3 (1112) 2004 r.)

Schwytali Saddama Husseina? Wiedziałem, że tak się stanie. Cokolwiek niespodziewanego i mało prawdopodobnego zdarzy się w życiu publicznym, zazwyczaj opatrywane jest przez komentatorów stwierdzeniem: „w zasadzie było to do przewidzenia”. Oczywiście, było do przewidzenia, ale dzień wcześniej mało kto odważyłby się to wypowiedzieć. Tak działo się na przykład z komentarzami po ataku na World Trade Center, katastrofie promu kosmicznego Columbia i wreszcie po schwytaniu Saddama Husseina.

W dodatku każdy z nas miewa wrażenie, że niespodziewany wynik meczu piłkarskiego, wyborów parlamentarnych, czy bankructwo spółki giełdowej można było przewidzieć. W rzeczywistości nie jest to takie proste. Jak to lapidarnie ujął Mark Twain, przewidywanie jest zajęciem trudnym, a zwłaszcza gdy dotyczy przyszłości. Złudzenie, polegające na tym, że przeszłe zdarzenia wydają nam się łatwe do przewidzenia, nazywa się złudzeniem myślenia wstecznego (z ang. hindsight bias), a odkryte zostało przez Barucha Fischhoffa (Fischhoff, 1975; Fischhoff, Beyth, 1975). W swym eksperymencie Fischhoff wykazał, że znając historyczny przebieg zdarzeń, ludzie zawyżają prawdopodobieństwo wyniku, który miał miejsce w rzeczywistości. Wyobraźmy sobie, że pytamy dowolne osoby, jaki będzie wynik jakiegoś przyszłego zdarzenia A. Do wyboru są cztery możliwości: 1, 2, 3 i 4, w zasadzie jednakowo prawdopodobne. Następnie okazuje się, że zdarzenie A przybrało formę 1. Gdy powrócimy do tych, spośród badanych wcześniej osób, które typowały wynik 2, 3 lub 4 i zapytamy, jaki wynik przewidywały, okaże się, że istotna część z nich będzie twierdzić, iż przewidywała wynik 1. Tak więc, jeśli dziś zapytamy znajomych, kto z nich był przekonany w listopadzie 2003, że Saddam Hussein niebawem zostanie ujęty, duża część z nich potwierdzi, że taki właśnie bieg spraw przewidywała. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie przeceniają jakość swej wiedzy poprzedzającej dane zdarzenie, a także zapominają o swoich ewentualnych błędnych predykcjach. Co więcej, aby podeprzeć swe opinie, ludzie chętnie stosują tzw. mądrość ludową, czyli przysłowia. Jeśli zatem okaże się, że w ostatnich miesiącach nasz sąsiad-biznesmen przeinwestował (wcześniej dynamicznie rozwijającą się) firmę i z trudem utrzymuje płynność finansową, skwitujemy sytuację powiedzeniem: co za dużo, to niezdrowo i uznamy, że jego kłopoty finansowe były do przewidzenia. Jeśli zaś nasz kolega z pracy oznajmi, że właśnie kupił kolejne mieszkanie i od razu podpisał korzystną umowę z podnajemcą na 3 lata, powiemy: od przybytku głowa nie boli i uznamy, że kolejny sukces kolegi można było z łatwością przewidzieć. Inna proponowana para przysłów do wymiennego stosowania, zależnie od sytuacji, to łacińskie carpe diem, czyli w wolnym tłumaczeniu chwytaj chwilę oraz co się odwlecze, to nie uciecze. Pułapka myślenia wstecznego występuje także na rynkach finansowych. Od momentu, kiedy jakieś niespodziewane zachowanie rynku staje się rzeczywistością, u komentatorów i historyków pojawia się silna tendencja, aby uznać je za nieuniknione, a subiektywne prawdopodobieństwo jego wystąpienia znacząco rośnie, granicząc niemal z jednością. Precyzyjne i poprawne sądy w gospodarce oraz finansach należą do rzadkości. Czy 15 lat temu bylibyśmy w stanie przewidzieć boom spółek, zajmujących się nowoczesnymi technologiami pod koniec lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku, a następnie gwałtowne załamanie ich kursów na początku obecnego stulecia? (Fisher, Statman, 2000) Można mnożyć przykłady nietrafnych predykcji, wypowiadanych onegdaj przez największe w swoich dziedzinach autorytety. Przewidywanie bezużyteczności komputerów osobistych, rychłego wycofania pojazdów benzynowych, czyli powrotu do zaprzęgów konnych, i tym podobne nie potwierdzone predykcje ekspertów wywołują dzisiaj jedynie sentymentalny uśmiech, kiedyś jednak były traktowane poważnie. Dlaczego warto zajmować się złudzeniem myślenia wstecznego? Co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze, przy każdej próbie predykcji powinniśmy zdawać sobie sprawę z trudności, jaka przed nami stoi i nie przeceniać własnej wiedzy ani umiejętności. Po drugie, stosunkowo łatwo jest niesłusznie podważyć czyjś autorytet, pokazując retrospektywnie błędy w jego przewidywaniu. Po trzecie, hindsight bias może niekorzystnie wpływać na proces podejmowania decyzji, czego dowodem jest następujący przykład. Mieszkańców dwóch losowo wybranych budynków (nazwijmy je X i Y) poproszono o odpowiedź, czy zgadzają się na powstanie placu zabaw dla dzieci na podwórku, w bezpiecznej odległości od ich bloku. Mieszkańców budynku Y dodatkowo poinformowano, że podobny plac zabaw właśnie zamknięto w sąsiedniej dzielnicy, ponieważ zdarzył się wypadek: piłka zbiła szybę i raniła dziewczynkę w mieszkaniu na parterze. Jak się domyślamy, mieszkańcy domu Y będą zdecydowanie bardziej przeciwni powstaniu placu zabaw niż mieszkańcy domu X. Co więcej, gdy mieszkańców obydwu budynków zapytać, jakie są szanse, iż istnienie placu zabaw może pośrednio przyczynić się do nieszczęśliwego wypadku, lokatorzy budynku Y będą dosyć zgodnie twierdzić, że o wypadek nietrudno i szczególną uwagę należałoby zwrócić na szyby w oknach… Ktoś może powiedzieć: „Mieszkańcy domu Y zachowują się racjonalnie. Dowiedzieli się, że może się zdarzyć wypadek i na wszelki wypadek wykazują dużą ostrożność”. Niezupełnie. Albowiem bez względu na to, czy plac zabaw powstanie, czy nie (przypomnijmy: w bezpiecznej odległości od budynku), jeśli tylko chłopcy na podwórku wybiją szybę i zdarzy się wypadek, mieszkańcy natychmiast oskarżą dzieci o nieuwagę i bezmyślność, a stosowne władze osiedla o brak wyobraźni. Jak więc bronić się przed złudzeniem myślenia wstecznego? Jest na to pewna recepta. Otóż, przy ocenie tego, czy dane zdarzenie można było przewidzieć, czy nie, należy starannie rozważyć całe spektrum innych możliwych wydarzeń. Wtedy okaże się, że przewidywanie to naprawdę niełatwe zajęcie, w przeciwieństwie do naszych retrospektywnych opinii o nim.

W tekście wykorzystano:

  1. Fischhoff, B. (1975). Hindsight foresight: The effect of outcome knowledge on judgement under uncertainty. Journal of Experimental Psychology: Human Perception and Performance, 1, 288-299. 
  2. Fischhoff, B., Beyth, R. (1975). „I knew it would happen” Remembered probabilities on once future things. Organizational Behavior and Human Performance, 13, 1-16. 3. Fisher, K.L., Statman, M. Cognitive Biases in Market Forecasts, The Journal of Portfolio Management, Fall 2000, 27 (1), 72-81.

Niniejszy tekst ukazał się w Przeglądzie Szkoleniowym Gazety Prawnej (Nr 3 (1112) 2004 r.)

podziel się na:

ZAPISZ SIĘ
NA STUDIA PODYPLOMOWE

„Psychologia Biznesu dla Menedżerów”
W AKADEMII LEONA KOŹMIŃSKIEGO W WARSZAWIE
START
MARZEC 2023

polecane książki:

SZUKAJ NA BLOGU: